Drewniany sufit kościoła Miłosierdzia Bożego
Wnętrze przykrywa otwarta konstrukcja dachu. Połać zamyka od spodu jasne deskowanie na pióro i wpust, a belki wiązarów zostawiono na widoku.
- Rok
- 2008
- Lokalizacja
- Zamość
- Zakres prac
- Obiekty sakralneWnętrza

Wnętrze nie ma sufitu podwieszanego, patrzy się wprost na spód dachu. Całą połać zamyka deskowanie na pióro i wpust w jasnym, niemal bielonym wykończeniu, a belki wiązarów zostawiono na widoku i wybejcowano na ciemny brąz. Jasne płaszczyzny rozprowadzają światło z wysokich okien, ciemne belki dzielą je na przęsła.
Deskowanie idzie po geometrii dachu, a nie po prostokącie. Nad każdym oknem połać schodzi w niszę i deski trzeba było doprowadzić skosem do linii załamania. To najbardziej pracochłonny fragment całego sufitu.
Wzdłuż kalenicy biegnie ażurowa krata z drobnych kwadratowych prześwitów, dzielona na segmenty i wykończona w tonie desek. Belki mają przy węzłach wycinane, wachlarzowe żłobienia. Poza nimi nie ma tu żadnych ozdób.
Do tego samego wnętrza należy balustrada chóru: przęsła wypełnione ukośną kratą, pochwyt i słupki wykończone w tonie belek dachowych.
Galeria
Cała szerokość nawy pod jednym deskowaniem, bez podwieszanego sufitu.
Nad każdym oknem połać załamuje się w niszę, więc deskowanie idzie po skosie.
Rytm wiązarów i pas kraty biegnący przez całą kalenicę.
Stalowe ściągi pomalowano pod kolor drewna, żeby nie rozbijały układu belek.
Krata dzielona na segmenty, wykończona w tym samym jasnym tonie co deski.
Przy węzłach belki mają wachlarzowe żłobienia. Jedyny ornament w całej konstrukcji.
Balustrada chóru, przęsła z ukośnej kraty, pochwyt i słupki w tonie belek.